Urodzinki (Birthday)

Dzisiaj obchodzę swoje piętnaste już urodzinki. Od godziny 5:45 rano zaczęłam już swój piętnasty rok męki z tym światem   Nie wiem jeszcze co się będzie działo tego dnia, z resztą i tak napewno będzie fajnie jak zawsze. Pewno zwali się pół rodzinki do domu, ale co tam.... ;D;D W tym miejscu chciałabym również podziękowac osobom, które wysłały mi eski z życzeniami, dzięki wam ;*. Mam nadzieję, że ten rok przeżyję jeszcze ciekawiej niż ten w którym byłam zwariowaną czternastką z wieloma problemami, oczywiście z błahymi, ale problemami. Nie wiem kiedy napiszę kolejną notkę, bo coś ostatnio nie wyrabiam się. Mam tak zawalony cały tydzień przez szkołę, tylko zadania, zadania i zadania.....i  do tego trzeba się troszkę poukać do sprawdzianów, których się troszkę ,,namnożyło" xD Mam nadzieję, że  szybko dodam na tym blogu jakąś sensowną nocię, bo jakoś te mi nie wychodzą. Jakbyście mieli jakieś zapytajki co do mojej osoby to piszcie na mojego maila! Aha a teraz informacja tycząca się lasek ze sql!!!!!

UWAGA!UWAGA!

Dziewczyny jak się uda to jutro przyniosę jakieś cukierasy do sql, ale nie obiecuję na pełne 100%, najwyżej dam wam coś we wtorek ;***

To chyba tyle co do tej noci. Na koniec postanowiłam dodać króciutki filmik. Zapraszam do przejżenia go !!! ;D;D

 

4.3.07 11:14


Problemy(Problems)

Hejka!

 

To moja pierwsza notka na tym blogu. Długo myślałam, od czego by tu zacząć i w końcu zdecydowałam się na temat, który bardzo ostatnimi czasy mnie drażni.

 

Mam wielu przyjaciół jak każda osoba w moim wieku i jak każdy maja oni problemy, tylko, że jak przychodzi, co, do czego to ja jestem ta osoba, która ma ich wysłuchać, poradzić, nie, kto inny tylko JA.

 

Wszystko jest okey do momentu, kiedy to ja ,,łapie" jakiś dołek i jak chce się kogoś poradzić wszyscy zbywają mnie tekstami,, Przestań wyolbrzymiać to" albo

 

,,To nie jest żaden problem"

 

 

 

Jasne, każdy ma swoje problemy i ja to szanuje. Jedni uważają za problem zakaz pójścia na dyskotekę czy do jakiegoś młodzieżowego pubu. Inni poprzez słowo problem uważają świstek z informacja, że nie zdaje się do kolejnej klasy. A ja?

 

 

 

Ja tez mam własne problemy, może dla innych błahe, ale jednak problemy dla mojej osoby i chciałabym żeby, chociaż raz ktoś ich wysłuchał i mi pomógł, tak jak ja to robiłam, szczególnie, jeśli chodzi o te wyższej rangi.

 

Ale dobra, pogodziłam się, że za często nie mogę liczyć na innych i staram się je sama rozwiązywać. Wiem, że to kształtuje moja zaradność życiowa i ogólnie cala moja osobę, ale czy na tym polega życie?

 

 

 

Bo jeśli tak to, po co wciska się nam kity, że ,,nasza podporą" jest najbliższa rodzina i przyjaciele, jeśli tym pierwszym nie zawsze chce się o pewnych sprawach mówić, a ci drudzy maja ciebie często w d***e!

 

Właśnie ostatnio nabrało" mi się troszkę tych problemów i tych małych i tych większych i co teraz mam zrobić?

 

Of course znów liczyć tylko na SIEBIE...

 

A co wy o tym myślicie?!

 

22.2.07 08:55


Gratis bloggen bei
myblog.de